Jak już zapewne niektórzy z Was wiedzą załapałam się do kampanii PEREŁEK piorących #Perlux.
Oczywiście nie ominęło mnie kilka problemów min. mijałam się z panem Kurierem przez dobrych kilka dni :) aż w końcu moja paczka dotarła w moje ręce :)
Byłam mile zaskoczona tym co znajdowało się w środku, nie tylko były tam próbki dla znajomych, sąsiadów czy nowo poznanych mam, ale również były dwa opakowania tych "PEREŁEK" dla mnie :)
Oczywiście dużo nie myśląc włączyłam pranie. No któż by inny jak nie ja ma je pierwszy przetestować. W trakcie prania ciekawość mnie zżerała, czy się pienią, jak będzie pachniało pranie, no i chyba najważniejsze czy są skuteczne.
Po ponad półtora godzinnym praniu otworzyłam drzwiczki pralki i od razu poczułam świeży zapach, delikatny nie za mocny, wyjęłam pierwszą rzecz bluzeczkę mojego synka która była w plamach po marchewce, które niejedna mama wie że ciężko się spierają. Patrzę, szukam aż chciałam iść po lupę żeby się przekonać że ich tam na prawdę nie ma :)
Taka mała PEREŁKA a potrafi tak wiele.
Oczywiście jak tylko wywiesiłam pranie przekazałam informacje sąsiadce że jest coś co rozwiąże nasze problemy i zmagania się z płynem i proszkiem do prania. Nie ukrywam, ale ja do tej pory kupowałam proszek do prania i płyn do prania w osobnych opakowaniach i za każdym razem używałam obu gdy włączałam pranie. Od dziś już wiem, że mój problem został rozwiązany jak i również zaoszczędzę na tym pieniądze. Kupując #Perlux mam wszystko czego potrzebuje w jednej PEREŁCE, już nie muszę się martwić czy dałam wystarczającą ilość proszku czy płynu do prania, ktoś już to zrobił za mnie :).
Z czystym sumieniem jak i moim praniem polecam Wam #Perlux Super Perełki piorące :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz