Do kogo nie zajrzę na blog lub fp, każdy już pisze o
prezentach, świętach.
wtorek, 18 listopada 2014
niedziela, 9 listopada 2014
Chwila refleksji nad wszystkim...
Czasami przychodzi taka chwila, moment w życiu i człowiek zatrzymuje się.
Patrzy wtedy na to co się już wydarzyło w jego życiu i myśli czy wszystko to było dobre, a może jednak popełnił dużo błędów, złych decyzji.
Wczoraj wieczorem do grona Aniołków dołączył mały Antoś. Serce pęka jak się czyta takie wiadomości.
Nie znałam ich osobiście, znałam ich z ich stronki, z tego jak walczyli do samego końca.
Większość z nas tu jest rodzicami. Zapewne każdy pomyślał co by zrobił gdyby to on znalazł się w takiej sytuacji.
No właśnie, co byśmy zrobili. Jeżeli śmierć obcego nam dzieciątka wywołuje takie emocje...
Mam bratanka który tez ma na imię Antoś. Czytając o Antku zawsze dziękowałam Bogu że mój synek jest zdrowy i bratanek rownież.
Na każdej mszy modliłam sie o wszystkie dzieci, te zdrowe i te chore. Im też należy sie szansa na dobre życie.
Te małe kurczaczki nikomu nie zawiniły, nie miały nawet szansy pokroić i poznać swoich kochanych rodziców, dziadków, rodzeństwo... Nie miały okazji poznać tego świata który wbrew wszystkiemu wojnom, wszelkim chorobom, biedzie itp jest piękny.
Antosiu zjednałeś ze sobą bardzo wielu ludzi, pokazałeś im jak się kocha bliźniego. Nie zaprzepaśćmy tego co już osiągnęliśmy.
Bądźmy dla siebie mili, pomocni, życzliwi. To nic nas nie kosztuje a komuś może sprawić radość i uśmiech pojawi się na buzi.
Antosiu wierze że jesteś w lepszym świecie, bez bólu, łez. W świecie gdzie jest tylko miłość i przyjaźń...
Czuwaj nad nami wszystkimi... [*][*][*]
czwartek, 6 listopada 2014
Jestem tu nowa ;)
Hej ;)
Już od jakiegoś czasu myślałam nad założeniem bloga, za każdym razem mówiłam sobie że to chyba nie dla mnie. Ale.... Próbujemy :)
Jestem Ania ;) mam kochanego synka Filipka który dziś właśnie kończy 32 tygodnie.
Już od jakiegoś czasu myślałam nad założeniem bloga, za każdym razem mówiłam sobie że to chyba nie dla mnie. Ale.... Próbujemy :)
Jestem Ania ;) mam kochanego synka Filipka który dziś właśnie kończy 32 tygodnie.
Od 8 lat mieszkam w UK i pracuje w hotelu na recepcji. Szczerze lubię swoja pracę, bardzo lubię kontakt z ludźmi ;)
Zostało mi 3 miesiące do powrotu do pracy i jeszcze nie wiem jak to wszystko będzie.
To na początek było by na tyle ;) nie mogę zdradzić za dużo, zostawię coś na poźniej.
Pozdrawiamy z Filipkiem ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
